Wytwórnia: Blue Note 5791468 (dystrybucja Universal)


Mona Lisa
Smile
Nature Boy
L-O-V-E
Quizas Quizas Quizas
Miss Otis Regrets
Pick Yourself Up
When Love Was King
The Lonely One
Ballerina
I Wonder Who My Daddy Is
The Christmas Song


Muzycy:
Gregory Porter, śpiew; Christian Sands, fortepian; Reuben Rogers, kontrabas; Ulysses Owens, perkusja; gościnnie: Terence Blanchard, trąbka; Vince Mendoza, aranżacje; London Studio Orchestra, Los Angeles Studio Musicians 


Recenzja opublikowana w Jazz Forum 12/2017


Nat „King” Cole & Me

Gregory Porter

  • Ocena - 4

Aksamitny głos, kameralny zespół i orkiestra, które doskonale oddają klimat nagrań jazzowych z dawnych lat. Polska publiczność miała wiele okazji, aby docenić na żywo śpiew Gregory’ego Portera, zaś jego płyty cieszą się w świecie zasłużonym uznaniem (m.in. Grammy 2017 za „najlepszy wokalny album jazzowy”). Jak dotąd artysta był autorem przeważającej części swojego repertuaru, tym razem jednak – na piątym studyjnym albumie w swojej dyskografii – składa hołd innemu wielkiemu wokaliście.

Porter opowiada, że Cole był ważną częścią jego dzieciństwa. Matka powiedziała mu nawet, że kiedy śpiewa przypomina Nata „Kinga” Cole’a. Ale wpływ nie ograniczył się do muzyki. Porter twierdzi, że w słowach piosenek Cole’a znalazł wiele życiowych prawd, a co więcej „King” był dla całej jego rodziny żywym symbolem wyzwolenia i powodem do dumy. To właśnie Nat „King” Cole, jako pierwszy Afroamerykanin w historii, prowadził (w latach 1956-57) własny program w telewizji NBC, w którym rozmawiał z gwiazdami, jak „równy z równym”.

Porter zaczął spłacać dług swojemu idolowi już w 2004 roku, kiedy stworzył biograficzny musical „Nat King Cole & Me” i można było oglądać go w głównej roli na scenie w Colorado. Potem nastąpiła zachęta ze strony córki „Kinga”, Natalie Cole. A teraz dostajemy album „Nat King Cole i ja”.

Już na początku płyty słyszymy utwory najczęściej utożsamiane z dorobkiem Cole’a i z jego głosem: Mona Lisa, Nature Boy, L-O-V-E. Część repertuaru pochodzi z „Wielkiego śpiewnika amerykańskiego”, jak choćby Miss Otis Regrets Cole’a Portera czy Pick Yourself Up Jerome’a Kerna. Porter sięgnął także po piosenki spoza tego kanonu, jak choćby kubańska Quizas Quizas Quizas. Na płycie znalazła się też nowa wersja znanego już wcześniej autorskiego utworu Gregory’ego Portera, zatytułowanego When Love Was King – napisał go bowiem inspirowany muzyką idola.

Uroczym finałem tej nastrojowej płyty jest The Christmas Song, ale największe wrażenie robi chyba utwór I Wonder Who My Daddy Is – wzruszający, a zarazem wyjątkowo nowoczesny w przedstawieniu tematu. Ta piosenka mogła być napisana współcześnie, jak dobrze, że Gregory Porter przypomniał ją na tej płycie.

Styl wokalny Portera wydaje się stworzony do takiego repertuaru. Głos artysty zawsze ukazywał najwięcej niuansów w lirycznych balladach, a pod względem barwy brzmi uderzająco podobnie do głosu Cole’a. Osobne uznanie należy się autorowi aranżacji. Słynny producent muzyczny Vincent Mendoza dyskretnie „uaktualnił” brzmienie rozbudowanej orkiestry symfonicznej, nic nie tracąc z klimatu „złotych lat Hollywood”. Zwraca uwagę solo na trąbce, jakie Terence Blanchard wykonuje w przeboju L-O-V-E

Autor: Daniel Wyszogrodzki

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm