Wytwórnia: Lado ABC A/8


Sarah in Bath; Main Theme (Purple); Sarah’s Song; Vampire Corners; Alfred Behind Sledge; Alfred Hears Singing; Both Over Rooftops; Krotock on Moog; Vampires to Crypt; To the Cellar; The Wrong Vampire; Alfred Hears Electro

Muzycy: Bartek Weber, gitara; Tomek Duda, saksofon; Piotr Zabrodzki, bas; Macio Moretti, perkusja; Małgorzata Sarbak, klawesyn; Natalia Przybysz, śpiew

The Wrong Vampire

Baaba

  • Ocena - 4

Projekt Baaba powstał na przełomie wieków jako solowe przedsięwzięcie Bartka Webera. Początkowo artysta samodzielnie tworzył breakbeatowo-jazzowe kolaże, a na potrzeby koncertów zapraszał dodatkowych muzyków. W końcu Baaba przerodziła się w regularną formację. W jej twórczości bezpretensjonalny humor i skłonność do iście kreskówkowej, nieco karykaturalnej melodyki łączyły się z eksperymentatorskim zacięciem.

Niniejszy krążek jest wyjątkową pozycją w dyskografii grupy. Stołeczni mistrzowie electro-cartoon-jazzu mierzą się tu ze ścieżką dźwiękową do „Nieustraszonych pogromców wampirów” Polańskiego. „The Wrong Vampire” jest pokłosiem krakowskiego festiwalu Unsound z 2010 roku, podczas którego Baaba wykonać miała program zawierający muzykę z filmów grozy. Panowie nie zastanawiali się długo – wybór so-undtracku Komedy był oczywisty. Występ okazał się sukcesem, więc pojawił się pomysł kolejnych koncertów prezentujących ten materiał, a w końcu płyty. Najpierw muzycy (lider, Macio Moretti, Tomek Duda, Piotr Zabrodzki, dodatkowo wspomagani przez klasycznie wykształconą klawesynistkę Małgorzatę Sarbak i zaskakująco złowieszczo zawodzącą Natalię Przybysz znaną z soulowego Sistars) nagrali własne, przepusz-czone przez swą podszytą absurdem wyobraźnię, interpretacje muzyki Komedy. Potem poddali je elektronicznej obróbce.

W efekcie posępna, choć podlana subtelnie groteską, atmosfera oryginału nabrała zdecydowanie bardziej parodystycznego rysu i momentami zgoła avant-popowego sznytu. Groźny, balansujący na granicy pastiszu, klimat przenika się tu z nastrojowym fusion-jazzem i różnej maści rozbrykaną elektroniką, niekiedy mającą coś z ducha szalonych pionierów muzyki syntezatorowej w rodzaju Raymonda Scotta. Choć całość wypada o wiele lżej niż w oryginale, czuć tu głęboki szacunek dla pierwowzoru. Płyta pysznie łączy niepowtarzalną melodykę i atmosferę utworów Komedy z jakże charakterystycznym stylem Baaby.

Autor: Łukasz Iwasiński

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm