Wytwórnia: SJ Records 057

Wariacje na temat Chmiela
Synopsis Part One – Expression I
Synopsis – Part II – Expression II
Synopsis – Part Three – Impression
Post Scriptum
Wariacje na temat „Oj tam u boru”


Muzycy:
Robert Chyła - saksofon tenorowy, klarnet
Seweryn Graniasty - saksofon altowy i sopranowy
Wojciech Pruszyński - fortepian
Bartłomiej Pietsch - gitara basowa
Waldemar Franczyk - perkusja

Recenzja opublikowana w Jazz Forum 10-11/2021


Trzaskowski Rework

Yes4Jazz

Nareszcie, chciałoby się rzec… W przeszłości często zadawałem sobie pytanie, dlaczego twórczość Trzaskowskiego, wybitnego kompozytora i pioniera jazzowej awangardy, nie cieszy się taką popularnością, jak muzyka Komedy i Seiferta, dlaczego Kołysanka czy Quo Vadis stały się standardami, a np. pięknej ballady z filmu „Pociąg” nie kojarzy nikt. Tematy Trzaskowskiego grywa francuski zespół Bertranda Ravalarda, u nas słyszałem je tylko raz. Wykonał je na koncercie Jan Ptaszyn Wróblewski, bodaj „jedyny sprawiedliwy”, który próbuje podtrzymać pamięć o legendarnym artyście. Moje niewesołe refleksje trwałyby pewnie nadal, gdyby nie przystopował ich album grupy Yes4Jazz „Trzaskowski Rework”, który właśnie pojawił się na rynku.

Płyta zawiera sześć numerów, które wcześniej znalazły się na autorskich krążkach pianisty. Dobór repertuaru wydaje się optymalny – zespół skoncentrował się na utworach o wyrazistych tematach, pochodzących ze „środkowego” nurtu twórczości kompozytora. Trzeba też pochwalić rozplanowanie całości. Początek i finał to jazzowe opracowania dwóch melodii polskiego folkloru, które tworzą mocną ramę scalającą to, co znalazło się w środku. A tam mamy suitę Synopsis i balladę Postscriptum. Wszystkie utwory odznaczają się przejrzystą formą i plastycznym aranżem, eksponującym najważniejsze elementy muzyki, a samo wykonanie stoi na najwyższym poziomie.

Już w Chmielu zespół prezentuje pełnię możliwości. Po temacie, zagranym na klarnecie płaskim, „ludowym” dźwiękiem, następują bezbłędnie skonstruowane sola muzyków. Najwięcej dzieje się w Synopsis, słusznie uważanym za jedną ze sztandarowych kompozycji Trzaskowskiego. Utwór składa się z trzech zamkniętych części, które łączy jednolita koncepcja, podobny charakter i energia. Stylistyka muzyki ulega tu poszerzeniu, zmieniają się tempa, metra, pojawiają się silne kontrasty, a frontmani – tenorzysta Robert Chyła i alcista/sopranista Seweryn Graniasty, odpalają obłędne solówki, w których pokazują cały zasób pomysłów kolorystycznych, artykulacyjnych i po mistrzowsku operują dynamiką. Zresztą wszyscy muzycy grają jak w transie. Podobał mi się również znakomicie dysponowany pianista Wojciech Pruszyński, miękki bas Bartłomieja Pietscha oraz drummer Waldemar Franczyk, idealnie spajający wszystkie warstwy w jeden organizm.

Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co pokazał Yes4Jazz – świeżość, kunszt instrumentalny, dyscyplina i rzadko spotykana kondensacja treści w partiach improwizowanych, zasługują na najwyższe uznanie.

Porównywanie płyty Yes4Jazz z nagraniami Trzaskowskiego ma niewielki sens. Trzeba wyraźnie podkreślić, że celem projektu nie było stworzenie kopii tamtych nagrań. Wprawdzie zespół nawiązuje do stylistyki i pewnych rozwiązań kompozytora (w dwóch skrajnych utworach wykorzystano jego koncepcje), jednak muzyka kwintetu jest propozycją autorską, ma przystępny charakter i w tej postaci może stanowić atrakcyjne wprowadzenie w zapomniany świat muzyki Trzaskowskiego.

Teraz należy mieć nadzieję, że ta „pierwsza jaskółka” przyniesie kolejne przedsięwzięcia inspirowane utworami Mistrza. Jego dorobek jest pokaźny (jazz, muzyka baletowa, filmowa, trzecionurtowa) i zróżnicowany stylistycznie, co otwiera pole do popisu artystom różnych opcji, w tym również śmiałym eksperymentatorom. 


Autor: Bogdan Chmura

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm