Wytwórnia: Blue Note 5590142

Black Radio

Robert Glasper

  • Ocena - 5

Lift Off/Mic Check (feat. Shafiq Husayn); Afro Blue (feat. Erykah Badu); Cherish the Day (feat. Lalah Hathaway); Always Shine (feat. Lupe Fiasco & Bilal); Gonna Be Alright (F.T.B.) (feat. Ledisi); Move Love (feat. KING); Ah Yeah (feat. Musiq Soulchild & Chrisette Michele); Consequence of Jealously (feat. Meshell Ndegeocello); Why Do We Try (feat. Stokely Williams); Black Radio (feat. Mos Def); Letter to Hermoine (feat. Bilal); Smells Like Teen Spirit

Muzycy: Robert Glasper, fortepian, instr. klawiszowe; Casey Benjamin, saksofon, vocoder; Derrick Hodge, bas; Chris Dave, perkusja oraz zaproszeni goście

Robert Glasper, praktycznie od początku kariery związany z wytwórnią Blue Note, powraca po ponad dwóch latach swoim piątym albumem „Black Radio”, czwartym wydanym w Blue Note. Albumem jakże ważnym dla polskich fanów tego artysty, bo zapowiedzianym oficjalnie podczas wizyty projektu Robert Glasper Experiment (pierwszy raz w Polsce!) w listopadzie 2011 roku na 38. Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu.

Podstawowym pytaniem, jakie zadałem sobie podchodząc do pisania tej recenzji, było: czy krążek przypadnie do gustu jazzofilom, czy może fanom kultury hip-hopu? Z przykrością (dla tych pierwszych) muszę powiedzieć, że więcej w nim elementów kultury „urban”. Glasper, wychowany na takich albumach, jak legendarne już „The Low And Theory” (1991) czy późniejszy „Midnight Maruders” (1993) nowojorskiego kolektywu A Tribe Called Quest, niczym kucharz dobiera składniki swojego jazzowo-rapowego dania i serwuje je na „Black Radio” w postaci dwunastu kawałków.

Robi to, czego próbowano wcześniej – choćby na projekcie „Jazzmatazz” nieżyjącego już rapera-legendy Guru (Keith Elam) czy na albumach filadelfijskiej kapeli The Roots. Glasper po prostu miesza style – rap, jazz, r&b, rock. Jak mówi: zaprasza fanów rapu na jazzowy show, miłośnikom jazzu przybliża natomiast zupełnie nieznane muzyczne smaki.

Przygodę z „eksperymentem” rozpoczyna Lift Off, w którym słyszymy, że do odbioru albumu potrzebne są dwie rzeczy – uszy i dusza. Uszy przydadzą się wyrafinowanym audiofilom. Na uwagę zasługuje przede wszystkim warstwa muzyczna – rozbudowane interpretacje fortepianowe Glaspera oraz fantastyczna praca sekcji rytmicznej – basisty Derricka Hodge’a i perkusisty Chisa Dave’a (w Kaliszu na tym instrumencie zagrał fenomenalny Mark Colenburg, którego podpatrywał zza kotary Cezary Konrad).

Jest też warstwa wokalna, którą swoim głosem doskonale firmują takie postaci jak Erykah Badu, Meshell Ndgeocello, Ledisi, czy Lalah Hathaway. Przyprawia to wszystko Casey Benjamin, który od czasu do czasu (bez wielkiej przesady) dodaje swój głos przefiltrowany przez wokoder.

Komu zatem przyda się dusza? Każdemu, kto z całej masy kontekstów muzycznych wyłowi „smaczki” serwowane przez Glaspera garściami. Na tym krążku jest przecież interpretacja afro-kubańskiego standardu Afro-Blue. Miłośnikom Sade przypomni się Cherish the Day, Davida Bowie’ego Letter to Hermione. Na koniec wisienka na torcie – Smells Like Teen Spirit Nirvany. Ale wytrawny słuchacz rapu (a dokładnie czegoś, co klasyfikuje się jako „conscious rap”) dostrzeże coś więcej – muzyczną schedę po wybitnym i nieżyjącym już (jak wspomniany Guru) producencie J Dilla (J.D. Yancey).

„Black Radio” to nie tylko wyżej wymienione persony. To także cała plejada hip-hopowych przyjaciół Glaspera – Bilal, Lupe Fiasco oraz chyba najważniejszy – Yasiin Bey (pod tą przykrywką jedna z ikon tej kultury – Mos Def). Kończąc myśl – to zdecydowanie najmniej jazzowa płyta w dotychczasowej dyskografii Glaspera. Po dopracowanych i kompletnych „In My Element” (2007) oraz „Double Booked” (2009) najnowszy krążek tego utalentowanego pianisty stanowi coś w rodzaju hybrydy, coś czego nie da się otagować po prostu „rap” bądź „jazz”.

To, że Robert Glasper jest doskonałym pianistą, swoim stylem nawiązującym do dokonań Herbie’ego Hancocka potwierdził już na swoich wcześniejszych albumach. To, że jest wizjonerem, artystą łączącym całą gamę rozmaitych wpływów, eksperymentatorem upewnił nas w udanym eksperymencie, jakim bez wątpienia jest „Black Radio”.

Autor: Tomasz Wojciechowski

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm