Art Fac­to­ry in Lodz (PL), CHO­REA The­atre (PL), Vi­sjo­ner Theatre (NO)

Intro
Luukin vä’rr /Jeg vet nok
Chmara idzie
Ladtetje
Rosa Rosi
Bayraktare
Ei natt
Gora
Dagene går
Outro

Muzycy: Piotr Klimek, aranżacja i kierownictwo muzyczne; Tord Gustavsen, fortepian; Eivind Aarset, gitara; Tore Brunborg, saksofon tenorowy; Piotr Rodowicz, kontrabas; Hubert Zemler, perkusja; Marja Mortensson, Zoryana Dybovska, Elina Toneva, Joanna Chmielecka, śpiew; Juni Dahr, Tomasz Rodowicz, spoken words; Chór Teatru Chorea: Ma­ciej Bed­na­rek, Maja Ca­ban, Jo­an­na Chmie­lec­ka, Ar­tur Chrza­now­ski, Zo­ry­ana Dy­bo­vska, Jo­an­na Fi­lar­ska, Łu­kasz Fi­li­pow, Mi­chał Jóźwik, Mar­cin Ko­by­liń­ski, Ewa Łu­ka­sie­wicz, Tomasz Rodowicz, Ju­sty­na Sobie­raj-Bed­na­rek, Ma­ciej Sta­niec­ki, Eli­na To­ne­va

Artykuł opublikowany w JAZZ FORUM 10-11/2023



LIVET

Suite For Earth

Wraz z jesiennym wydaniem JAZZ FORUM 10-11/2023 prenumeratorzy naszego czasopisma otrzymują dwie CD: płytę kompaktową z projektem LIVET oraz krążek zespołu Know Material „now you know” – laureata tegorocznej Bielskiej Zadymki Jazzowej.  W pierwszej kolejności prezentujemy nagranie LIVET.

Z Piotrem Klimkiem, aranżerem i kierownikiem muzycznym projektu LIVET,rozmawiaKrzysztof Komorek:

Fabryka Sztuki w Łodzi zaprezentowała pod koniec sierpnia projekt muzyczno- teatralny „Livet”. Spektakl przygotowany został przez Teatr Chorea we współpracy z norweskim teatrem Carte Blanche i islandzką instytucją kultury MMF Sláturhúsið. Przesłaniem spektaklu jest troska o naszą planetę. „Livet” jest współczesnym oratorium dla Ziemi w kompozycji, opracowaniu i aranżacji Piotra Klimka na cztery solistki, dwunastoosobowy chór oraz pięcioosobowy zespół jazzowy. Muzyka inspirowana jest tradycyjnymi pieśniami z Bułgarii, Ukrainy, Polski i ludu Saamów. Prapremiera widowiska odbyła się w Łodzi na finał Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Retroperspektywy 2023. W październiku koncert został zagrany po raz drugi w kościele św. Jakuba w Oslo. Materiał muzyczny tymczasem zarejestrowano i wydano na płycie, która dołączona jest do najnowszego wydania JAZZ FORUM (w nakładzie dla prenumeratorów).

O projekcie opowiada Piotr Klimek – muzyk, kompozytor, producent i pedagog, autor muzyki symfonicznej, chóralnej, kameralnej i teatralnej, twórca oprawy muzycznej do niemal 300 realizacji scenicznych.

O narodzinach pomysłu

Cała idea powstała w głowie Tomasza Rodowicza, którego zainteresowanie kulturą Saamów natchnęło do stworzenia spektaklu prezentującego ich zwyczaje. Saamów, także w obszarze kultury, cechują silne związki z naturą. Stąd też doszliśmy do pomysłu, by zestawić to z postrzeganiem i wykorzystaniem wątków natury w kulturach słowiańskich. Założeniem było pokazanie nierozerwalnej więzi człowieka z naturą, troski o naszą planetę i niepokoju o przetrwanie gatunku ludzkiego, poprzez pryzmat kulturowych, muzycznych tradycji czterech europejskich kultur.

O ludziach i naturze

Saamowie są mocno związani z naturą. To wynika z ich stylu życia, koczownictwa, podążania za stadami reniferów, które zapewniały temu ludowi samowystarczalność – pożywienie, ubranie, wyposażenie. Ale były ważne nie tylko w kwestiach materialnych, ale także jako natchnienie dla twórczości, chociażby dla joików, na których opiera się program naszego przedstawienia. Joik to zarówno technika śpiewu, jak i całe podejście do tworzenia. Saamowie mówią, że nie śpiewają „o czymś” tylko „śpiewają coś” – śpiewają renifera, śpiewają otaczający ich las. To stanowi podkreślenie wspomnianego związku z naturą, bowiem natura i śpiew stanowią u Saamów jedność.

W naszej kulturze oczywiście powiązania z naturą i jej przedstawianie są również mocno obecne. Jednak słowiańska tradycja idzie najczęściej w kierunku użycia natury jako metafory dla opowiedzenia historii o człowieku, często o sprawach niezwykle podniosłych, choć bywa, że i całkiem banalnych. Ale na szczęście nie zawsze – udało nam się znaleźć kilkanaście pieśni będących właśnie zachwytem nad pięknem natury, lub jej wpływem na ludzkie losy.

O dbałości o tradycję

Cały nasz projekt pokazuje również pośrednio dbałość o zachowywanie tradycji. Saamów od początku XX wieku niezwykle brutalnie dyskryminowano. Skandynawskie rządy zabraniały im używania swojego języka, śpiewu, rękodzieła, kultywowania tradycji. Dzieci oddzielano od rodzin i wysyłano do odległych szkół z internatami. Prowadzono przymusową chrystianizację. Ziemię należącą do Saamów przejęły Kościół i rządy. Stworzono nawet instytucję prowadzącą badania mające na celu udowodnienie „niższości rasowej Saamów”.

To powoli zaczęło się zmieniać dopiero po dziesięcioleciach. Na zmianę polityki czekali Saamowie ponad pół wieku. Owo wymazywanie tradycji spowodowało, że powstała pokoleniowa luka w znajomości ich własnej kultury. Nie tylko wśród członków ich społeczności. Obserwowaliśmy na przykład, jak intrygujące i inspirujące było spotkanie z joikami dla norweskich muzyków uczestniczących w projekcie. Z jakim zainteresowaniem i entuzjazmem wchodzili w ten świat.

Ciekawostką z drugiego bieguna były pieśni bułgarskie. Powojenna polityka kulturalna prowadzona w tym kraju koncentrowała swoje wysiłki na dokumentowaniu i opracowaniu tradycji ludowej. Podziw budzi szczegółowość dokumentacji, jaka powstała, oraz rozkwit praktyki i twórczości w tej dziedzinie. Osobisty udział w tych badaniach miała Elina Toneva, jedna z artystek-solistek zaangażowanych w nasz projekt. Dla mnie, osoby mającej także doświadczenie akademickie, to było niezwykle fascynujące odkrycie.

O zespole

Udało nam się zaprosić do udziału w projekcie grono znakomitych muzyków. Pomogły w tym osobiste, długoletnie kontakty Tomasza Rodowicza i współpraca z doskonałym producentem – Erikiem Hillestadem. Kwintet instrumentalistów skupił znaczące nazwiska. Miłośnicy jazzu bez problemu rozpoznają przecież takich muzyków jak pianista Tord Gustavsen, saksofonista Tore Brunborg, gitarzysta Eivind Aarset, a także nasze rodzime znakomitości jazzowe w osobach perkusisty Huberta Zemlera i kontrabasisty Piotra Rodowicza. Partie wokalne wykonały wspaniałe artystki. Joanna Chmielecka zaśpiewała rodzime, polskie utwory, wspomniana już Elina Toneva śpiewała pieśni bułgarskie, aktorka i wokalistka Zoryana Dybovska prezentowała utwory ukraińskie.

Joiki wykonywała natomiast Marja Mortenson. Marja, której rodzinne korzenie pochodzą z ludu Saamów, poza pracą artystyczną, zajmuje się także odkrywaniem i przywracaniem tradycji tego śpiewu. Między innymi poprzez tworzenie i wykonywanie własnych joików. Trzeba wreszcie wspomnieć, że w spektakl wplecione są także teksty współczesnego saamskiego poety Nilsa-Aslaka Valkeapää, recytowane przez znakomitą norweską aktorkę Juni Dahr, która dokonała również ich wyboru.

O kierownictwie muzycznym

Trzeba było jakoś określić moją rolę w tym przedsięwzięciu. (śmiech) Bo przecież, obok kulturowej mieszanki, mieliśmy tu do czynienia ze stylistycznymi miksem. Materia teatralna, muzyka chóralna, folk czterech różnych kultur, poezja, jazzowy kwintet. Istniała potrzeba znalezienia punktów wspólnych dla tych różnych światów. Stworzenia wspólnego języka, zorganizowania przestrzeni, w której artyści będą mogli się odnaleźć i spotkać.

Z drugiej strony – należało całość poukładać w taki sposób, aby widz nie miał poczucia sztuczności połączenia wszystkich tych elementów w jednej opowieści. Ale najtrudniejszym chyba zadaniem były decyzje o tym, z czego zrezygnować. Nie byliśmy w stanie zagospodarować całości zgromadzonego materiału i pomimo piękna oraz artystycznej wartości wszystkich pieśni, trzeba było stanąć przed koniecznością wyboru.

Rozmawiał: Krzysztof Komorek

  MKIDN stoart       stoart       stoart     psj      ejm