Wytwórnia: Sou Production SOU 002

Songs Without Words

Jurek Jagoda Trio

  • Ocena - 3.5

Running Man; Two Sides of Something; If Only I Could Tell You; Short Story; Loraine; Waiting; Three for All; Moon & Sun; Are You Nervous; Lo­ving Twice; Rememberance; Before I Tell You Good Night
Muzycy: Jurek Jagoda, fortepian; Marek Ałaszewski, kontrabas; Paweł Gębicki, perkusja





Jurek Jagoda to młody człowiek, dla którego gra to przede wszystkim pasja, życiowa przygoda. Zawodowo zajmował się aranżacją przestrzeni, scenografią (pracował m.in. dla opery), grafiką. Pierwsze jego nagrania zostały zarejestrowane w domowym studiu i wydane w 2008 r. na płycie „Adrenaline”. Była to właściwie jazzrockowa muzyka o charakterze easy listening.

„Songs Without Words” to już znacznie poważniejszy projekt, w którym liderowi na fortepianie towarzyszy sekcja rytmiczna Marek Ałaszewski - db i Paweł Gębicki - dr.
Jagoda jest człowiekiem utalentowanym plastycznie, posiadającym wyczucie formy, koloru i przestrzeni. I w pewnym sensie znajduje to także odbicie w jego muzyce. Nie ma tu miejsca na niepotrzebne dźwięki. Każdy pasaż, każdy dźwięk ma swoje miejsce i uzasadnienie. Utwory są zwarte i lapidarne (najdłuższy z nich Two Sides of Something ma sześć i pół minuty, reszta oscyluje od czterech do sześciu minut).

Jak w obrazie, czy projekcie graficznym najistotniejszy jest główny motyw, tak w utworach Jagody najważniejsza jest melodia. Odnoszę wrażenie, że większość kompozycji zawartych na płycie podporządkowana jest prezentacji i wyeksponowaniu urody linii melodycznej. Jest to swoiste przesunięcie środka ciężkości – gdy w przypadku wielu innych triów fortepianowych temat, melodia są zaledwie pretekstami do pokazania gry zespołowej i zdolności improwizatorskich muzyków, w przypadku „Songs Without Words” jest akurat odwrotnie. Nie znaczy to, że poza tematem w tych utworach nie dzieje się nic ciekawego, ale jako się rzekło, to właśnie on jest dla tria Jagody najważniejszy.

Powoduje to, że muzyka zespołu nabiera dość lekkiego, rzekłbym, nawet frywolnego charakteru. Słucha się jej bardzo przyjemnie, ale nie ma sensu doszukiwać się w niej jakichkolwiek podtekstów, drugiego dna. W tym sensie to rzeczywiście piosenki bez słów.

Autor: Marek Romański

  MKIDN stoart       stoart       stoart     psj      ejm