Aktualności
fot. Marek Karewicz



Żegnaj Kapitanie!

Janusz Szrom



Odszedł Krzysztof Krawczyk, jeden z najbardziej popularnych polskich piosenkarzy ostatniego półwiecza.

Krzysztof Krawczyk swoją pierwszą dekadę estradowej aktywności spędził w zespole Trubadurzy (1963 - 1973), po czym zdecydował się na karierę solową. Wtedy los zetknął go z orkiestrą Jerzego Miliana, byłego członka legendarnego Sekstetu Krzysztofa Komedy. Krawczyk zarejestrował pod batutą Miliana kilka swoich pierwszych hitów (Byle było tak, Pamiętam ciebie z tamtych lat, Jak minął dzień), a także kilka kompozycji samego lidera (Oczy Marii, Weselne preludium, W przemijaniu dni, Nuty dla Danuty), z których najbliższy jazzowego idiomu jest Parostatek.

Krzysztof Krawczyk śpiewał pięknie brzmiącym barytonem, miał charakterystyczny, natychmiast rozpoznawalny styl. Nie był oczywiście wokalistą jazzowym. Jego fantastycznie i z przymrużeniem oka zinterpretowany Parostatek jest w jakimś sensie wartością dodaną do repertuaru, który cechował jego twórczość. Doceniał jednak piękno jazzowych kompozycji, sięgając także po anglojęzyczne standardy, które zaśpiewał na swoich dwóch albumach „Mona Lisa – amerykańskie piosenki cz. 1” (2004) oraz „The Shadow Of Your Smile – amerykańskie piosenki cz. 2” (2005). Wydawnictwa te obfitują w największe evergreeny amerykańskiej muzyki jazzowej. Idąc tym samym tropem artysta sięgnął także po twórczość jazzowych kompozytorów znad Wisły, co znalazło swoje odbicie w podwójnym albumie „Polski Songbook” (2012), na którym zaśpiewał m.in. Pamiętasz była jesień, Miłość złe humory ma, Do widzenia Teddy, Zielono mi czy Jej portret.

Duży rozgłos przyniósł Krawczykowi duet z Rodem Stewartem, w standardzie Duke’a Ellingtona Don’t Get Around Much Anymore, który został zrealizowany w ramach promocji jednego z albumów brytyjskiego gwiazdora (2004).

O Parostatku (muz. Jerzy Milian, K. Krawczyk; sł. Tadeusz Drozda), jedynym polskim jazzowym utworze, wypromowanym przez Krzysztofa Krawczyka, piszemy w dziale Księga Polskich Standardów w najbliższym numerze Jazz Forum 4-5/2021.

Żegnaj Kapitanie!





  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm