Coda
fot. Marek Karewicz

Marek Jaskulski

Paweł Brodowski


„Jaskuła” zmarł 10 grudnia 2017. Legendarny bywalec Stodoły miał 75 lat.

Odleciał „Jaskuła”, jeden z najbarwniejszych ptaków warszawskiego klubu Stodoła, który w naszej pamięci fruwał tam od zawsze na parkiecie, rządził przy bufecie, pod estradą, a czasem i na estradzie. W przypływach euforii wdzierał się na scenę i przyłączał do występujących muzyków, niezależnie od ich rangi. Jego spontaniczne popisy wokalne, okrzyki i zaśpiewy bluesowo-bebopowe przebijały się przez najmocniejsze nagłośnienie powodując ogólną wesołość sali. Te słynne wokalizy sylabizował w niezrozumiałym dla nikogo języku, który sam nazywał „staro-szkockim”!

Marek Jaskulski był bywalcem Stodoły jeszcze od czasów Emilii Plater pod koniec lat 50., a potem Trębackiej, Wspólnej, Nowowiejskiej i Batorego, ale zabijał swój czas również i w innych słynnych klubach Warszawy, jak Hybrydy, Remont, Akwarium i Tygmont. Ale to właśnie Stodoła była jego drugim, czasami pierwszym domem. Pił bez umiaru i stał się ofiarą tragicznego wypadku. O mało nie stracił życia, gdy na początku lat 70. spadł z balkonu na pierwszym piętrze w budynku przy ul. Wspólnej naprzeciwko Biblioteki (a może został zepchnięty?), połamał ręce i nogi, stracił wszystkie zęby, długo chodził w gipsie i o kulach.

Był symbolem jazzu jako muzyki spontanicznej, kreowanej na gorąco pod wpływem impulsu, muzyki euforii, skargi i protestu, muzyki, która dawała zapomnienie. Był człowiekiem pogody ducha, ogromnej życzliwości i poczucia humoru.  Krąży o nim wiele anegdot, ale mało kto wie, gdzie pracował, czym naprawdę się zajmował.

Urodził się 1 lutego 1942 roku w Rozprze koło Piotrkowa Trybunalskiego. W Warszawie zamieszkał na początku lat 50. Uczył się w technikum biologicznym i ekonomicznym. Choć był bywalcem klubów studenckich, nigdy nie studiował, pracował jako asystent producenta filmowego i drugi reżyser, m.in. przy serialu telewizyjnym „Dom”.

Zmarł po długiej chorobie w szpitalu na Solcu 10 grudnia 2017. Pochowany został 18 grudnia na Cmentarzu na Wólce Węglowej, w ostatniej drodze towarzyszyli Mu przyjaciele ze Starej Stodoły, żegnała Go nowoorleańska muzyka zespołu Warsaw Dixielanders.

Byłeś, Marek, wolnym ptakiem. Leć, Jaskuła, leć! 



Zobacz również

Jon Hiseman

Brytyjski perkusista, współzałożyciel grupy Colosseum, zmarł 12 czerwca 2018. Więcej >>>

Remigiusz Filipowicz

Saksofonista tenorowy, kompozytor i pedagog zmarł w Niemczech 17 maja 2018.  Więcej >>>

Andrzej „Idon” Wojciechowski

Trębacz legendarnego zespołu Melomani zmarł w Łodzi 20 maja 2018. Więcej >>>

Jerzy Horwath

Pianista i kompozytor, przed laty filar zespołu Dżamble, zmarł 18 maja 2018 w Sztokholmie. Więcej >>>

  MKIDN      stoart       stoart       stoart     psj      ejm
Dokument bez tytułu